20.08.2015

Tydzień z amerykańskim kinem lat 90.

Na warsztat tym razem wzięłam losowo wybrane filmy amerykańskie z lat 90. Od pewnego czasu nie tylko gustuje w kinie z tamtego okresu, ale też muzyce i ubraniach, jeszcze chwila a będę chodziła z kolczykiem w nosie i pępku. ;) Kolejność przypadkowa. Dlaczego akurat te filmy? Nie mam bladego pojęcia, ale wszystkie trafiły w mój gust, więc bez wyrzutów sumienia mogę Wam je polecić.

1. Biali nie potrafią skakać (1992), reż. Ron Shelton

Jest to doskonały przykład filmu, przy którym maksymalnie się zrelaksujesz. Słońce, luz, Kalifornia, miłość, pasja, sport. Wesley Snipes i Woody Harrelson stworzyli znakomity duet na zasadzie kontrastu. Sidney (Snipes) to typowy podwórkowy cwaniaczek, rewelacyjnie gra w koszykówkę i dobrze o tym wie. Pewnego razu poznaje Billyego (Harrelson), który ma problem z długami. Sidney, który  uważa, że tylko "czarni" najlepiej grają w kosza rzuca wyzwanie Billyemu. Niestety nie wie, że przeciwnik jest równie dobry co on. Postanawiają połączyć swoje siły i zgarnąć trochę kasy...
Film bardzo przyjemnie się ogląda plus za klimat lat 90.

2. Zawód pan młody (1991) reż. Jerry Rees

Charley Pearl (Alec Baldwin) to młody milioner, który niebawem ma poślubić Adele Horner (Elisabeth Shue)- dziewczynę równie bogatą co on, wywodzącą się w wyższych sfer. Mimo zapewnień o miłości, w związku można dostrzec brak namiętności. Podczas swojego wieczoru kawalerskiego poznaje Vicki Anderson (Kim Besinger)wystrzałową blond piękność. Wdaje się romans z kobietą. Niestety ta jest dziewczyną gangstera Bugsy'ego Siegela. Bugsy wymyśla zemstę doskonałą. Chcąc ukarać kochanków wiezie ich...do kaplicy i zmusza do ślubu...
Nie ukrywam, że film obejrzałam ze względu na Baldwina i Basinger, którzy w tamtym czasie mieli ze sobą romans, który następnie przerodził się w małżeństwo.

3. Ojciec panny młodej (1991) reż. Charles Shyer

Jest to remake filmu Vincente Minnellego pod tym samym tytułem ze Spencerem Tracy. I trzeba przyznać, że bardzo udany. Jeśli ktoś liczy na komedię ze względu na Steve'a Martina to się przeliczy. Jest to typowe kino familijne. Obraz Shyera jest ckliwy, troszkę naiwny, ale to nie ma znaczenia, bo po seansie człowiekowi robi się ciepło na sercu. Nieważne ile razy obejrzę, zawsze płaczę, bo czas tak szybko przemija, bo dzieciństwo już dawno za mną, bo...A co będę Wam gadać! Zobaczycie to się przekonacie.

4. Kawał kina (1989) reż. Christopher Guest
Przyjemna i dobrze zrealizowana komedia. Kevin Bacon gra młodego studenta szkoły filmowej-Nicka Chapmana, który marzy o wielkiej karierze w Hollywood. Trafia ze swoją dziewczyną do Fabryki Snów w celu zrealizowania własnego filmu. Młodym artystą zaczyna interesować się wpływowy producent Allen Habel. Niestety scenariusz Chapmana coraz mniej przypomina oryginał. Sława, pieniądze, kobiety zaczynają kusić Nicka...

5. Kręglogłowi (1996) reż. Peter Farrelly, Bobby Farrelly

Jeśli nie wiesz co obejrzeć to wybierz dowolny film z Billem Murrayem. Jeśli nawet obraz jest nudny to Murray rekompensuje wszystko. Robię tak od lat i jeszcze się nie zawiodłam. Bracia Farrelly stworzyli niezłą komedię i dzięki Bogu nie tylko Murray jest zabawny. 
Roy Munson (Woody Harrelson) był kiedyś wielką gwiazdą turnieju kręglowego. Jego największy rywal Ernie McCracken (Bill Murray) nie może przeboleć porażki. Postanawia się zemścić. W konsekwencji Roy traci rękę i stacza się na dno. Po latach próbuję wznowić tragicznie przerwaną karierę
6. Życie mniej zwyczajne (1997) reż. Danny Boyle

Nie jestem fanką komedii romantycznych typu Pamiętnik (2004), więc jeśli zaliczacie się do tej samej grupy co ja to ten film jak najbardziej przypadnie Wam do gustu. Danny Boyle rok po głośnym Trainspotting znów sięgnął po Ewana McGregora. Wciela się on w życiową niezdarę. Po kolejnym zwolnieniu z pracy nie wytrzymuje i porywa córkę biznesmena. Celine Naville (Cameron Diaz) to typowa dziewczyna z bogatego domu. Postanawia wyłudzić kasę od ojca. W tym celu uczy Roberta (McGregor) jak powinno wyglądać porwanie dla pieniędzy. Tymczasem gdzieś na górze aniołowie dostają zlecenie rozkochania w sobie dwójki ludzi...

7. Król kosza (1994) reż. Paul Michael Glaser


Pamiętam, że po raz pierwszy ten film oglądałam, gdy jeszcze nie chodziłam do szkoły. Potem przez wiele lat nie mogłam sobie przypomnieć ani tytułu, ani nazwisk aktorów. Pamiętam, że kiedy w końcu znalazłam go (co tydzień przeglądałam program telewizyjny) cieszyłam się jak facet z "Amelii", gdy tytułowa bohaterka wręcza mu zagubione zabawki z dzieciństwa. Mam wielki sentyment do tego obrazu, nie tylko dlatego, że jest dobry, a nawet bardzo dobry. Jest swoistym łącznikiem z najwspanialszym okresem w moim życiu i chociaż przez chwilę mogę mieć znów 6 lat... Dobra zrobiło się za bardzo łzawo... Ekhm... Historia jest dość prosta. Jimmy Dolan (Kevin Bacon) pracuje jako asystent trenera koszykówki. Potrzebuje nowych gwiazd. Na jednym z filmów o Afryce dostrzega mężczyznę, który ma potenciał.  Wyrusza do Afryki po swego koszykarza i odnajduje go. Tu mógłby skończyć się film. Jednak istnieje pewien problem. Gracz jest wojownikiem i synem wodza, nie może opuścić swojego plemienia ...

3 komentarze: