20.10.2014

2x Richard Burton

Noc Iguany (John Huston, 1964)
Film na podstawie sztuki Tennessee Williamsa. Przez wielu uważany za jedną z najlepszych adaptacji "amerykańskiego Szekspira", choć dla mnie bezsprzecznie jest nią obraz Nagle ostatniego lata (Joseph L. Mankiewicz 1959). Za realizację zabrał się John Huston- facet-instytucja, któremu chyba każdy twórca zazdrości filmowego dorobku. Jak zwykle otoczył się plejadą gwiazd, choć w jego przypadku to nie zarzut, a wyrazy najwyższego uznania , bo poskromić wybujałe ego gwiazd i ich temperamenty to nie lada wyczyn. Choć pozmieniał kilka rzeczy w scenariuszu, to jedynie wyszło na plus. Za doskonałe zdjęcia, które wiernie oddały stan dusznej, parnej atmosfery, odpowiada Gabriel Figueroa. W rezultacie otrzymał nominację do Oscara. A nominacji do tej zacnej statuetki było cztery. Ostatecznie triumfowała Dorothy Jeakins za najlepsze kostiumy. Na planie spotkali się Sue Lyon, która miała za sobą debiut u Kubricka w roli tytułowej Lolity, Grayson Hall- jedna z najbardziej wyrazistych postaci w filmie, Deborah Kerr- dla mnie dama ekranu, Ava Gardner- kobieta-wulkan i olśniewający Richard Burton, któremu towarzyszyła żona- Elizabeth Taylor, zazdrosna o piękną Avę. Często wracam do tego filmu właśnie ze względu na Burtona aby podziwiać jego wielce sugestywną grę aktorską. Wciela się on w Lawrence'a Shannona zagubionego pastora, stojącego na rozdrożu dróg, walczącego z alkoholizmem (nomen omen Burton do końca życia walczył z tą chorobą) i targanego zakazanymi namiętnościami. Zostaje przewodnikiem po Meksyku pewnej grupy nauczycielek. Tu dochodzi do spotkania z niepełnoletnią Charlottą (Sue Lyon), która wodzi go na pokuszenie. Wycieczka trafia do pensjonatu przyjaciółki Lawrence'a- Maxine Faulk (Ava Gardner), gdzie też przybywa portrecistka Hanna (Deborah Kerr) ze swym dziadkiem (Cyril Delevanti). W tym miejscu Shannon zmierzy się ze swymi demonami.



Kto się boi Virginii Woolf? (Mike Nichols, 1966)
Filmowy debiut Mike'a Nicholsa, późniejszego autora kultowego Absolwenta, Wilka, Bliżej. I to jaki debiut!!! Zwieńczony 13 nominacjami Akademii w tym pięć wygranych: najlepsza aktorka pierwszoplanowa Elizabeth Taylor, najlepsza aktorka drugoplanowa Sandy Dennis, najlepsza scenografia, kostiumy i zdjęcia. Film powstał na podstawie sztuki Edwarda Albee, stąd nie powinna nikogo dziwić ilość dialogów i "teatralność". Nichols także śmiało jak na tamte lata serwuje nam surowy portret głównych bohaterów, łamiąc zasadę typowej narracji i wprowadzając naturalizm (choć daleko mu do "nowofalowców"). Film jest popisem aktorskim Elizabeth Taylor, która do filmu musiała przytyć, jest w niej też coś demonicznego. Jeśli ktoś miał wątpliwości co do aktorskiego talentu pani Taylor, to powinien obejrzeć dzieło Mike'a Nicholsa i więcej się nie odzywać. Pikanterii dodaje fakt, że Richard Burton i Elizabeth grają parę małżonków w, co miało pokrycie w życiu prywatnym. George (Richard Burton) i Martha (Elizabeth Taylor) są małżeństwem od wielu lat, wracają nad ranem do domu po kolejnym nudnym przyjęciu. Są już wstawieni i zmęczeni. Zaraz mają do nich wpaść Nick (George Segal) i Honey (Sandy Dennis) (a jest ok 2 w nocy!)- młodzi małżonkowie. Przedtem zdążą jeszcze się pokłócić i zwymyślać. Wraz z pojawieniem się młodej pary wybuchają dawno skrywane żale. Ta noc będzie dla tych czworo bardzo długa. Martha na oczach obcych ludzi zacznie poniżać George'a i flirtować z Nickiem, który chętnie odpowie na jej zaloty. George mimo większego opanowania od żony też nie pozostanie jej dłużny. Nie widać granicy między katem a ofiarą, każdy przyjmuje rolę jaka w danej chwili mu odpowiada. Młode małżeństwo mimo niezręcznej sytuacji wcale nie ma zamiaru wyjść. Ba!, z każdą minutą odkrywamy, że i oni nie są święci, co więcej są pewnym odbiciem swoich starszych kolegów. Ach, pozostaje jeszcze kwestia dziecka Marty i George'a, ale to już musicie sami zobaczyć... Film przedstawia kwestię trudności małżeńskich, ale też uniwersalnych problemów porozumienia się, dlatego tak aktualny jest też dziś. Mówi o niewidzialnym murze, który narasta z każdą nową kłótnią, o urojonych i prawdziwych troskach, braku możliwości podjęcia dialogu.





*korekta Magdalena Głowacka
*pics tumblr

3 komentarze:

  1. fajnie piszesz, muszę przyznać, że nie znałem takiego aktora

    OdpowiedzUsuń
  2. Great article, exactly what I wanted to find.

    Here is my web page dating sites - Bestdatingsitesnow.com,

    OdpowiedzUsuń
  3. Its like you read my mind! You appear to know so much about this, like you wrote the book in it or
    something. I think that you can do with some pics to drive the message home a bit, but instead of that, this is fantastic blog.
    A great read. I will certainly be back.

    My blog - DoreathaYBoeser

    OdpowiedzUsuń