03.09.2013

James Dean. Okres studiów. ( część 4.)

Minęło trochę czasu od ostatniego wpisu o Deanie (James Dean. Część 3.)...  Jesteśmy w miejscu gdy przyszła gwiazda stoi na rodrożu. Jimmy właśnie skończył liceum. Winslowowie bardzo pragną by został z nimi na farmie i ukoił swe skołatane serce, rutyna mogłaby mu przynieść długo wyczekiwany spokój. Jednak tak się nie dzieje. James od wielu lat tęskni za ojcem, z którym sporadycznie spotykał się w okresie swego dojrzewania. Potajemnie łudzi się, że mogłoby być jak dawniej. Postanawia przenieść się do Santa Monica i rozpocząć wszystko od nowa...Czy można wymazać całe dotychczasowe życie i z białą kartą wkroczyć w nowy etap?? Czy chłopiec jakim był Jimmy może zapomnieć o swojej przeszłości??


W liceum ujawniał dualizm swej natury, każdemu chciał zaimponować, robił wiele rzeczy naraz. Był sportowcem, utalentowanym artystycznie uczniem etc... Za każdym razem zaczynał od początku, by po chwili rzucić się w kolejny wir wydarzeń. Jimmy nie wiedział, kim jest. Z jednej strony chciał zyskać szacunek i uznanie ojca, jednak silny wpływ matki i niespotykana wrażliwość na piękno przeczyła jego sportowym osiągnięciom. Dean fanatzjował, o tym jak teraz w Kalifornii wszystko powróci do starego ładu. Mylił się, twarz ojca kiedyś młoda i pełna nadziei, zastąpiona została przez oblicze przegranego, starzejącego się mężczyzny, który nie może sobie wybaczyć porzucenia syna...Rolę Mildred przejęła Ethel, duga żona ojca, która odbiegała od wyobrażeń Jamesa. Mimo to, Kalifornia jawiła sie jako szansa, dzięki której pośród milionów anonimowych osób, nieznających jego historii, mógł stać się kimkolwiek chciał.
Z powodu kiepskich ocen rozpoczął naukę w Santa Monica College na wydziale prawa. Jako przedmiot główny wybrał wychowanie fizyczne, tym samym lekceważąc ojca. Szybko jednak porzucił zapał (czy kiedykolwiek go miał, idąc na studia?) i odkrył Wydział Sztuk Teatralnych na tym samym collegu. Doznał olśnienia, znalazł cel, któremu mógłby się poświęcić. Potwierdziły się słowa matki o jego talencie, był z siebie dumny. Na zajęciach dramatycznych nauczył się ważnej rzeczy, którą dziś ewidentnie ignorują "aktorzy" : aktor musi wciąż rozwijać swój intelekt i trwa to wiele lat.

Santa Monica City College

James zaczął walczyć ze sobą. Zajęcia wychowania fizycznego przestały go interesować, rzadko pojawiał się w domu, większość czasu przebywał na lekcjach teatralnych, interesowały go przedmioty związane z telewizją. Wiedział, że rzucając szkołę może stracić ojca. Jego inetresowało racjonalne podejście do życia. Wybór prawa miał przynieść Jimmiemu stabilizację i dobrobyt. Nie zważając na konsekwencje, w niedługim czasie przeniósł się na Uniwersytet Kalifornijski w Los Angeles i rozpoczął naukę aktorstwa (studiował na tym samym uniwersytecie prawo- bardziej jako zajęcie dodatkowe, aktorstwo było priorytetem). Ojciec czuł się zawiedziony postawą syna. W Jamesie pogłębiało to jedynie uczucie odrzucenia. Przez wiele lat nie miał normalnego kontaktu z ojcem, wystarczyło przystosować się do jego zasad by stać się jego "prawdziwym synem". Potęgowało to ból i rozgoryczenie. Winton potrafił kochać Jamesa jedynie w sposób interesowny. Dean pragnął przynależeć do kogoś, szukał akceptacji i próbował się dostosować do reszty, wtopić się w tłum... Bractwo Sigma Nu to studencka korporacja zrzeszająca głównie przyszłych prawników, to tu teraz James chciał się znaleźć.


Według, niektórych źródeł Dean nigdy nie został przyjęty. Jednak co innego mówią świadkowie, którzy w tym samym czasie należeli do Sigma Nu. Bob prezes korporacji, twierdzi, że James został członkiem bractwa we wrześniu 1950 roku. Dla Jonathana, znajomego z otrzęsin, Dean wydawał się bardzo spokojnym człowiekiem, jednak po kilku tygodniach zaczęły się dziać z nim dziwne rzeczy. Niepokój, tęsknota za domem, nie pasował do reszty. Po jego odejściu mężczyźni znaleźli kwit z wydziału finansowego, okazało się, że James zalegał z czynszem na kwotę 45 dolarów (nigdy nie spłacił długu), jak się potem okazało, było tego znacznie więcej.  Mimo, że miał dorywczą pracę, i spokojnie mógł opłacić mieszkanie, nie robił tego. Pytanie: Dlaczego? Wiadomo, że w bractwie jako "nowy" musiał znieść upokorzenie, co kolidowało z jego buntowniczą naturą i było nad wyraz zadziwiające, że wytrzymał. Z drugiej strony ciągła walka z tym, co oczekuje od niego ojciec, a tym czego on pragnie. Bezsensowność dalszej nauki mogła tłumaczyć jego długi. Jimmy nie chciał uchodzić za odmieńca czy dziwaka jednak mimowolnie taką postawę kreował. W połowie roku odszedł z uczelni. Chciał być aktorem, prawdziwym aktorem, chciał udowodnić, że wszyscy się mylą. Pragnął zostać legendą. Etapem kolejnej podróży stanie się Nowy Jork.


*korekta Magdalena Głowacka
*pics tumblr