23.03.2015

The 6 Tony Scott Movies You Must See.


skirt-Pimkie
blouse-Camaieu
jacket-Camaieu
sunglasses-I am
shoes-czasnabuty
bag-Primark
ring-New Yorker

Pragnę Wam polecić 6 filmów Tony'ego Scotta, które według mnie zasługują na uwagę. Zapewne zdziwicie się czytając poniższą listę, że większość bardzo dobrze znacie. Jeśli jednak z jakiejś niezrozumiałej przyczyny jeszcze ich nie widzieliście, to zachęcam do zapoznania się/ odświeżenia sobie repertuaru. Tony był młodszym bratem producenta i reżysera filmowego Ridleya Scotta i był tak samo utalentowany, choć dla większości mniej znany. W 2012 roku światem filmowym wstrząsnęła wiadomość o jego samobójstwie. Dlaczego, w jaki sposób, nie mam zamiaru pisać, bo to nie miejsce na plotkowanie. Zachęcam do lektury i życzę spokojnego wieczoru. (Kolejność filmów przypadkowa, z racji niezdecydowania.)

1. The Hunger (Zagadka Nieśmiertelności), 1983

"Zagadka..." to jeden z najbardziej stylowych filmów jakie znam. Choć mieści się ramach horroru, to trudno przyporządkować go tylko do jednego gatunku. Jeśli, więc lubicie kino o wampirach i szukacie mieszanki strachu i grozy, to możecie być rozczarowani. Historia krwiopijców służy jedynie za kanwę do postawienia pytań o ostateczność, wartości moralne i miłość idealną. Jeśli miałabym już ją do czegoś porównać, (ale to baaardzo luźne skojarzenie) to chyba do Draculi Francisa Forda Coppoli, gdzie wampir ukazany jest w ludzki sposób, kocha, pożąda, nienawidzi jak prawdziwy śmiertelnik, a my zamiast się go bać, po prostu mu współczujemy. Największymi atutami The Hunger oprócz genialnego aktorstwa Davida Bowie, Susan Sarandon i Catherine Deneuve są zdjęcia i muzyka. Każdy kadr jest poezją, a piosenka zespołu Bauhaus o ironicznym tytule Bela Lugosi's Dead (która zawsze przyprawia mnie o szybsze bicie serca) każe nam przypuszczać, że zaraz będziemy obcować z arcydziełem. Tu wszystko fascynuje i nie pozwala odwrócić wzroku od tego widowiska. Brzydota, piękno to bez znaczenia, lecimy do ekranu jak ćma spragniona światła. Fabuła jest nieskomplikowana, ale jak już mówiłam, ta jedynie służy za tło.
Wampirzyca Miriam Blaylock (Catherine Deneuve) otacza się sztuką, słucha muzyki poważnej, ceni piękno, a już najbardziej pięknych kochanków, których zmienia jak rękawiczki. Gdy jej zainteresowanie słabnie, nieszczęśnik zaczyna się starzeć w zastraszającym tempie. Taki los czeka też Johna (David Bowie), który ratunku szuka u doktor Sarah Roberts (Susan Sarandon), ta staje się nowym natchnieniem Miriam...


2. Enemy of the State (Wróg publiczny),1998

Nie ma takiej opcji, że nie spodoba Ci się ten film. Tony Scott wykonał kawał dobrej roboty, czerpiąc przy tym z klasyków z kina lat 70., nie zapominając jednak o współczesnym wymagającym widzu. Do pracy zaangażował creme de la creme świata filmowego: Will Smith, John Voight, Gene Hackman, Jack Black... Mimo że od realizacji minęło już 17 lat, to temat jest jak najbardziej aktualny. Wszechobecna inwigilacja, wszystkich i wszystkiego, uczucie ogarniającej paranoi. Niestety, nie jest to tylko wymysł twórców. Oglądając, sami siebie będziemy pytać czy faktycznie w tej chwili nikt mnie nie obserwuje... Jak u Hitchcocka na samym początku mamy wielkie bum!, żeby potem napięcie rosło i rosło... Zaczyna się od morderstwa kongresmena (Jason Robards), który sprzeciwia się uchwale o swobodnej inwigilacji. Zdarzenie ma miejsce nad jeziorem, gdzie akurat na swoje nieszczęście przebywa Daniel Zavitz (Jason Lee), który filmuje malowniczą przyrodę. Nie podejrzewając, w posiadaniu jakiego jest materiału, wraca do domu, gdzie szybko odkrywa cenny film, który nagrał z całego zajścia. Widać doskonale twarze ludzi zamieszanych w zabójstwo, jest tam m.in. rządowy agent Thomas Brian Reynolds (John Voight), który nie ma zamiaru czekać, aż wybuchnie afera...Zaczyna się pościg za Danielem, który podrzuca dowody przypadkowo spotkanemu koledze Robertowi Deanowi (Will Smith), po czym ginie pod kołami auta. Robert, ambitny prawnik, wraca spokojnie do domu, nie wiedząc, że w torbie ma materiał, który zagraża jego życiu. W krótkim czasie wokół niego zaczynają się dziać dziwne rzeczy, które wcale nie są zbiegami okoliczności. Na dotąd nieskazitelnym wizerunku prawnika zaczynają się pojawiać rysy...

3. The Fan (Fan),1996

Choć w ostatnim czasie kariera Roberta De Niro przypomina kolejkę górską, to nie da się mu odmówić wkładu, jaki wniósł do współczesnej kinematografii. Uwielbiam co jakiś czas wracać do jego starszych filmów i wciąż na nowo przeżywać huśtawkę emocji. U Tony'ego Scotta wciela się w Gila Renarda - sprzedawcę noży, który ubóstwia bejsbol, w szczególności drużynę San Francisco Giants, w której występuje jego ukochany zawodnik Bobby Rayburn (Wesley Snipes). Gil nie ma tak naprawdę życia prywatnego, wszystko podporządkowane jest meczom. Przez ignorowanie pracy traci posadę. Z byłą żoną też nie ma dobrego kontaktu. Jego jedyną nadzieją jest syn, który niestety nie przejawia zdolności sportowych. Sfrustrowany Renard popada w coraz głębszą obsesję. Niestety, sezon dla Bobby'ego nie jest łaskawy i jego kariera wisi na włosku. Gil nie zawaha się przed niczym, by jego idol znów święcił triumfy, nawet za cenę czyjegoś życia...

4. Man on Fire (Człowiek w ogniu), 2004

Tony Scott przenosi nas do współczesnego Meksyku, opanowanego przez korupcję, narkotyki, porwania - rząd nie może sobie poradzić z taką falą przestępczości, no bo w jaki sposób, skoro wszyscy biorą w łapę? W tym raju na ziemi mieszka dziewczynka imieniem Pita (Dakota Fanning), która z racji niesprzyjającego środowiska będzie potrzebować ochrony. Tego zadania podejmie się Creasy (Denzel Washington), były żołnierz, istna maszyna do zabijania, który zmaga się z alkoholizmem. Postanawia w końcu zamienić butelkę wódki na spluwę i tu z pomocą przychodzi Rayburn (Christopher Walken), który załatwia mu fuchę goryla. Z początku Creasy traktuje dziewczynkę dość chłodno na zasadzie klient-pracownik, jednak mała szybko skrada jego serce i od tej chwili łączy ich specyficzna więź. Jednak nie mamy do czynienia z melodramatem a sensacją, idylla w końcu się kończy. Pita zostaje porwana. Goryl po strzelaninie trafia do szpitala, niestety porywaczami okazały się skorumpowane gliny, Creasy zostaje oskarżony o zabójstwo dwóch z nich... Niektórych może z czasem razić chaotyczność filmu, twórcy bawią się efektami, przyspieszając, to znów oddalając kadr. Mnie taki zamysł się bardzo podoba, a w połączeniu z muzyką tworzy ciekawą całość.

5. Spy Game (Zawód: Szpieg), 2001

Kocham szpiegowskie kino i, choć Spy Game nie należy do mojej ścisłej czołówki, to nie odmówię sobie seansu, gdy leci w tv. W tym filmie mamy wszystko, co na pewno przyciągnie nas przed ekran: miłość, przystojni szpiedzy, wojna w tle, polityczne gierki. Historia jest tak niesamowicie wciągająca, że do ostatniej minuty trzymam kciuki za Nathana Muira (Rober Redford). Akcja toczy się na przestrzeni lat, bodajże od 1975 roku, czasów Zimnej Wojny, do 1991 roku, gdzie panuje już zupełnie inna sytuacja polityczna. Nathan Muir jeden z najlepszych zostaje mentorem młodego, narwanego, ale piekielnie zdolnego Toma Bishopa (Brad Pitt), uczy go zawodu, zachowania, kamuflowania się, czyli wszystkiego co superagent umieć powinien. Rodzi się też między nimi przyjaźń. Podobni są tylko fizycznie (odnoszę wrażenie, że oglądam syna z ojcem), ponieważ mają zupełnie inne charaktery, Tom to spontaniczny indywidualista, który daje się ponieść emocjom, kieruje się sercem, co w przypadku takiego fachu, nie jest mile widziane, Nathan z kolei to precyzja, rozum i opanowanie. W końcu po latach służby Nathan może przejść na upragnioną emeryturę, została mu już tylko doba... I właśnie w tym czasie będzie musiał podjąć najważniejsze decyzje. Okazuje się, że Tom został pojmany przez Chińczyków i skazany na karę śmierci za szpiegostwo, zostają im tylko 24 godziny na negocjację... CIA umywa ręce od wszystkiego. Czy Nathan zaryzykuje wszystko, by ocalić przyjaciela? Musicie to zobaczyć!

6. True Romance (Prawdziwy Romans), 1993

Reżyseria Tony Scott, scenariusz Quentin Tarantino, no nie ma bata, musi być kultowy. I jest! Przynajmniej dla mnie. Dla fanów Tarantino to seans obowiązkowy. "Czuć" w filmie tarantinowskiego ducha, choć zagorzali przeciwnicy filmu, mówią, że Scott uśmiercił rewelacyjny scenariusz (inne zakończenie). Ja wiem swoje, Wy zobaczcie i oceńcie. Prawdziwy Romans naszpikowany jest śmietanką aktorską od Gary'ego Oldmana, Brada Pitta, Christophera Walkena, poprzez Dennisa Hoopera, Patricie Arquette, Christiana Slatera, kończąc na Valu Kilmerze ( a to jeszcze nie koniec nazwisk!). Outsider Clarence (Christian Slater), fan Elvisa (z którym rozmawia), komiksów i kina (nie ma wątpliwości, że to Tarantino pisał) zakochuje się w Alabamie (Patricia Arquette) dziewczynie na telefon. Chce uwolnić ją spod jarzma alfonsa Drexla (Gary Oldman), idzie z nim pomówić. Naturalnie o żadnej rozmowie mowy nie ma. Drexl ginie, a zakochani zabierają walizkę pełną koki. Tam, gdzie narkotyki, tam i mafia. Ta więc podąża za kochankami do słonecznej Kalifornii, by wyrównać rachunki... Duet Slater-Arquette wypada na ekranie rewelacyjnie i do końca im gorąco kibicuję. Jednak to Walken-Hooper ostatecznie kradną moje serce w scenie, gdy Vincenzo Coccotti (Walken) wypytuje ojca (Hooper) Clarence'a o to, gdzie uciekła para z jego koką. Znakomite!

*korekta Magdalena Głowacka
*pics tumblr

07.03.2015

Kobiecy wieczór filmowy

Po dłuższej przerwie wracam z zapałem i nowymi pomysłami. Na początek coś z okazji Dnia Kobiet - filmy, mam nadzieję, nie tylko dla pań. Miłej lektury i seansu. Już niebawem na blogu pojawią się posty z codziennymi lookami. Cierpliwości. :)

Breakfast at Tiffany's (1961) dir. Blake Edwards
Nie znam dziewczyny, która nie zobaczyła choć raz "Śniadania...". Jeśli jednak jakimś cudem nie widzieliście tego filmu, to niezwłocznie nadróbcie zaległości. Pamiętam, że jako mała dziewczynka niesamowicie zachwycałam się obrazem Edwardsa i naturalnie Audrey Hepburn w roli Holly Golightly. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego Truman Capote- autor książki, na podstawie której zekranizowano "Śniadanie...", upierał się przy tym, by główną rolę grała Marylin Monroe. Dopiero gdy przeczytałam powieść i podrosłam, wszystko stało się jasne. W książce zakończenie jest zupełnie inne i zdecydowanie wolę wersję książkową, co więcej, choć fizycznie Marylin kompletnie nie pasuje mi do Holly, to charakterologicznie już jak najbardziej. Wróćmy jednak do filmu. Holly Golightly, mieszkanka Nowego Jorku, prowadzi beztroskie życie. Czas upływa jej na nieustannej zabawie, naciąganiu i uwodzeniu bogatych mężczyzn (mieszkając na Upper East Side na Manhattanie albo masz pieniądze, albo "kontakty"). Pewnego dnia do jej kamienicy wprowadza się Paul Varjak (George Peppard) - ambitny, młody pisarz i ... utrzymanek. Ta dwójka szybko znajduje wspólny język i zakochuje się w sobie. Jednak tak łatwo nie będzie, po drodze wyjdą skrywane sekrety, trudna przeszłość Holly, jej zamiłowanie do luksusu i wolności. Z tym wszystkim przyjdzie się zmierzyć naszym bohaterom. Każdy miłośnik mody i Nowego Jorku koniecznie musi znaleźć czas na seans. Stroje, które nosi Audrey Hepburn, są obłędne (do historii przeszła już legendarna "mała czarna"), stworzone przez Pauline Trigere i Huberta de Givenchy- tego pana chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Ah i ta muzyka Henry'ego Manciniego....zresztą nagrodzona Oscarem i to podwójnym!- za muzykę i piosenkę Moon River. Ujęcia Nowego Jorku zapierają dech w piersiach i nie ukrywam (nie będę na pewno oryginalna), że po tym filmie zapragnęłam zamieszkać w uroczej nowojorskiej kamienicy (nawet za sąsiada mogłabym mieć Pana Yunioshi- w tej roli kochany Mickey Rooney) i przechadzać się rano w pobliżu sklepu Tiffaniego, przegryzając przy tym croissanta. Film szybko zyskał status kultowego, rzesze fanów i po dzień dzisiejszy jest jedną z najchętniej oglądanych komedii romantycznych.

The First Wives Club (1996)dir. Hugh Wilson

"Zmowa pierwszych żon" jest adaptacją książki Olivii Goldsmith i, jak to często bywa, podzieliła widzów. U tych, którzy czytali powieść, słychać głosy sprzeciwu. Ja niestety nie miałam przyjemności zapoznać się z twórczością Pani Goldsmith, mimo to myślę, że trudno byłoby mnie zniechęcić do obrazu Wilsona. Choć daleko mi jeszcze do kobiety w średnim wieku, to z przyjemnością wracam do tego filmu i zawsze tak samo się wzruszam. Nasze bohaterki: strachliwa Annie (Diane Keaton), Brenda (Bette Midler), gwiazda filmowa Elise (Goldie Hawn) spotykają się po wielu latach na pogrzebie swojej przyjaciółki Cynthi, która popełniła samobójsto, po tym jak zostawił ją mąż. Na początku więcej je dzieli niż łączy, jednak z czasem dawna przyjaźń odżywa. Będą musiały zmierzyć się ze zdradami i oszustwami swoich mężów, w wyniku czego założą klub o nazwie "Zmowa pierwszych żon". Planują zemstę doskonałą, stopniowo wdrażając swój plan w życie. Ostatnia scena, w której trzy kobiety śpiewają i tańczą do piosenki Lesley Gore "You don't own me" zawsze mnie tak samo rozczula (choć nie lubię się do tego przyznawać). Film oprócz ewidentnego feministycznego tonu jest także pochwałą kobiecej solidarności i przyjaźni, która potrafi przetrwać próbę czasu.

Please Don't Eat the Daisies (1960) dir. Charles Walters

Doris Day jest niekwestionowaną gwiazdą komedii romantycznych i biada temu, kto się ze mną nie zgodzi. Jak głosi porzekadło: "Nie ma to jak stare, dobre kino". Może i amerykańskie komedie z lat 50. i 60. są naiwne, ludzie wyglądają idealnie jak z reklamy płatków śniadaniowych, może i mają piękne białe uśmiechy (bielsze zęby może chyba mieć tylko Ross z Przyjaciół), kobiety śpią w pełnym makijażu, a wszechobecny lukier wylewa się z ekranu, jednak jako typowy łasuch, zajadam się łakociami, aż poczuję ten satysfakcjonujący stan zen - pełne zadowolenie z seansu filmowego. Gdy patrzymy na Doris Day, to stanowi ona wręcz książkowy wzór tego, o czym powiedziałam przed chwilą. W wielu filmach gra jedną i tę samą rolę- przykładną panią domu, wyglądającą zawsze nienagannie (uwielbiam jej styl!), jednak w jakiś magiczny sposób zawsze chcę więcej, i jak to bywa ze słodyczami, takie filmy naprawdę uzależniają! "Nie jedzcie stokrotek" jest jedną z moich ulubionych komedii z przytoczoną wcześniej aktorką. W duecie z Davidem Nivenem gwarantuje prawie 2 godziny doskonałej zabawy. Larry Mackay (David Niven) jest uznanym nowojorskim krytykiem teatralnym. Wraz z żoną Kate (Doris Day) i czwórką synów mieszkają na Manhattanie. Z dnia na dzień Larry staje się najbardziej rozchwytywaną osobą w artystycznych kręgach. Coraz więcej czasu zaczyna spędzać na bankietach z filmową gwiazdą Deborah Vaughn (Janis Paige), która umiejętnie demonstruje przed nim swoje atuty. Pochłonięty przez wielki świat zaniedbuje rodzinę. Żona, która podejrzewa męża o zdradę, tak łatwo nie da za wygraną. W międzyczasie rodzina przeprowadza się do domku na obrzeżach miasta. Tam ambitna Kate postanawia wystawić z dziećmi sztukę i to nie byle kogo... Nieocenionym atutem filmu są piosenki wykonywane przez Doris Day jak: Que Sera, Sera czy Don't Eat the Daisies. Jeszcze długo po seansie będziecie je nucić.

*korekta: Magdalena Głowacka
*photo: tumblr

11.11.2014

Happy birthday, Leonardo DiCaprio!

Ellen Birkin, Leonardo DiCaprio, This Boy's Life (1993), dir. Michael Caton-Jones

Robert De Niro, Leonardo DiCaprio, This Boy’s Life (1993) directed by Michael Caton-Jones

Leonardo DiCaprio (1993)

Gangs of New York (2002), dir. Martin Scorsese

Leonardo DiCaprio as Howard Hughes in The Aviator (2004), dir. Martin Scorsese
There’s too much “Howard Hughes” in Howard Hughes. That’s the trouble.
-Katharine Hepburn; The Aviator

The Aviator (2004), dir. Martin Scorsese

The Aviator (2004), dir. Martin Scorsese

The Great Gatsby (2013), dir. Baz Luhrmann, promotional photoshoot

The Wolf of Wall Street (2013), dir. Martin Scorsese
"Marty and I have made five films together, and ours is like any other long-term relationship. On Gangs of New York we courted each other. On Aviator, Departed, and Shutter Island, our kinship and trust expanded and deepened. Now on Wolf of Wall Street, we’re like any old married couple."

The Wolf of Wall Street (2013). dir. Martin Scorsese

Jonah Hill, Leonardo DiCaprio, The Wolf of Wall Street (2013), dir. Martin Scorsese

Leonardo DiCaprio - Variety Magazine (Feb. 2014)

Leonardo DiCaprio on the set of Gangs of New York (2002)

Revolutionary Road (2008), dir. Sam Mendes

Revolutionary Road (2008), dir. Sam Mendes
I saw a whole other future. I can’t stop seeing it.

Leonardo DiCaprio and Mark Wahlberg in The Basketball Diaries (1995),dir. Scott Kalvert

The Basketball Diaries (1995),dir. Scott Kalvert

The Basketball Diaries (1995),dir. Scott Kalvert
Don’t let your mouth get you into something your ass can’t handle
-Jim Carrol, The Basketball Diaries
"I insist on keeping a level head. I’ve maintained the same exact home life that I’ve had for 20 years. All I see is more people looking at me than before. But, you know, who cares? You just can’t obsess yourself with this fame stuff."

Django Unchained (2012), dir. Quentin Tarantino

Titanic (1997), dir. James Cameron

Mark Ruffalo, Leonardo DiCaprio, Shutter Island (2010), dir. Martin Scorsese

Leonardo DiCaprio, Michelle Williams, Shutter Island (2010), dir. Martin Scorsese

We were supposed to grow old together, Dolores. Have kids. Take walks under old trees. I wanted to watch the lines etch themselves into your flesh and know when each and every one of them appeared. Die together.
— Dennis Lehane, Shutter Island
I grew up when I was 15 when I had my first opportunity in movies. I watched every great movie for a year and a half, and since then I’ve asked myself how I can emulate such artistry. That’s really my motivation. I want to do something as good as my heroes have done.

The Beach (2000), dir. Danny Boyle

Leonardo DiCaprio speaks at SeaChange (2014)

"On whether there are any aspects of fame he dislikes: You kidding? I feel very fortunate. A lot of people would love to be in my position. There are so many people out there who are suffering trillions of times more than I could ever suffer, and would love to be me. I am a lucky little bastard."

"I don’t know, I’ve always been kinda fond of M&M’s. Especially the Green ones cause when you look at ‘em, you just know they’re better than the rest." - Leonardo DiCaprio on his favorite candy

Celebrity (1998), dir. Woody Allen

Romeo + Juliet (1996), Baz Luhrmann

What’s Eating Gilbert Grape (1993), dir. Lasse Halstrom

What’s Eating Gilbert Grape (1993), dir. Lasse Halstrom

Marvin’s Room (1996), Jerry Zaks

"Most of the time I just keep to myself. I think like what it would be like to be… someone else."

Marvin’s Room (1996), Jerry Zaks

Inception (2010), dir. Christopher Nolan

Catch Me If You Can (2002), dir. Steven Spielberg

Amy Adams, Leonardo DiCaprio, Catch Me If You Can (2002), dir. Steven Spielberg
The Departed (2006), dir. Martin Scorsese

Martin Scorsese and Leonardo DiCaprio on the set of The Departed (2006)

"As soon as enough people give you enough compliments and you`re wielding more power than you`ve ever had in your life, it`s not that you become an arrogant little prick, or become rude to people … but you get a false sense of your own importance and what you`ve accomplished. You actually think you`ve altered the course of history." 

;)

Jakie są Wasze ulubione filmy z Leonardem DiCaprio? Czekam na odpowiedzi. :)

What's your favourite Leonardo DiCaprio movie?  I'll wait for your answer. :)



*pics tumblr